niedziela, 28 marca 2010

Palmowo...

28 marca 2010 - Beskid Mały
Rzyki Jagódki - Groń JPII - Gancarz - Kobyla Głowa - Biadasów - Pańska Góra - Andrychów
 

Jako, że wszyscy z forum Beskidu Małego postanowili olać darkheush'a i nie iść z nim w góry, wybrało się biedactwo samotnie. Cel był jasny od początku - Niedziela Palmowa na Groniu JPII. Rzutem na taśmę postanawiam napisać o planach u nas i sytuację ratuje Pete. Wieczorem dostaję sms-a. Rano umawiamy się na 8:30 pod andrychowskim Carrefour'em. Tato Pete'a podwozi nas do Jagódek i wspólnie we trójkę atakujemy czarny szlak na Leskowiec. Pogoda wyraźnie się kisi. W Andrychowie jeszcze słoneczko, na podejściu już pochmurnie. Sama msza odbywa się w drobnym deszczyku :/


Potem tradycyjny konkurs na najładniejszą palmę wielkanocną... Ach bo zapomniałbym, na Groniu spotykam forumowego kolegę Ferdynansa z BM. A jednak ktoś się wybierał w góry.


Gdy zaczynamy schodzić na dół, wychodzi słońce. Pete z tatą schodzą serduszkowym do Jagódek, a ja ruszam zielonym w stronę Gancarza. Pod krzyżem jestem po niespełna 35 minutach.


Krótki popas, jedzonko, uzupełnienie płynów i ruszam dalej w stronę Andrychowa. Towarzyszy mi już tylko słońce, choć w okolicy Wapienicy łapie mnie dwuminutowa ulewa.


A potem, no cóż przeł. Biadasowska z rewelacyjnym widokiem na Beskid Mały...


... Pańska Góra i... dom.

Krótko - było miło.

Na koniec jeszcze lepiężnik biały sfotografowany tuż przed przeł Biadasowską (przynajmniej tak twierdzi Nena)



P.S. Komplet zdjęć po kliku w obrazek poniżej...