poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Delikatne dupolanie od Królowej

12 sierpnia 2012 - Beskid Żywiecki
Zawoja Markowa - Markowe Szczawiny - Akademicka Perć - Diablak - Przeł. Brona - Markowe Szczawiny - Zawoja Markowa

Jakiś tydzień temu zgadałem się z Angim. Miała być Trójkątna, ale stanęło na Babiej. Na dodatek Babjuszka kusiła mnie odświeżeniem znajomości z Marolem. No i tak zostało. 

Jadąc na audiencję u Królowej Beskidów nie spodziewałem się jakiś szczególnych łask. Jednak zważywszy, że mnie u Miłościwie Nam Panującej Pani nie było ponad dwa lata, myślałem, że potraktuje mnie jakoś litościwie. Ale wiecie - kobieta wredną jest. Zaatakowaliśmy z Zawoi Markowej... 

Na podejściu drobny deszczyk...
...w schronie deszcz... 
...Akademik w ulewie...
...na szczycie chwilowy brak deszczu i (o dziwo) nie wiało... 
...w zejściu deszczyk i pierwsze podmuchy wiatru...
...a w samej Zawoi zaświeciło słońce - nosz kurwa!!!
Jednak wypad uważam za udany - z prostej przyczyny - czuję w nogach.

Kilka zdjęć po kliku w obrazek: