wtorek, 16 października 2012

Jesienne Gorce ze staruszkami

14 października 2012 - Gorce
Obidowa - Bukowina Obidowska - Bukowina Miejska - Turbacz - Obidowiec - Stare Wierchy - Obidowa
Trochę nazmyślam.

Było ich dziewięcioro: Brombella, Kaśki sztuk dwie, Grażyna, Jacek, Gennaro, Tomasz, Memezio i niejaki darkheush, czyli mła. Uprzedzę trochę fakty mówiąc, że tylko tych troje ostatnich nie ma jeszcze ukończonych lat czterdziestu.

Poszli z Obidowej na Turbacz, a dalej przez Stare Wierchy i wrócili do punktu wyjścia. Wyszli w warunkach sugerujących na początku wycieczki popełnienie rytualnego samobójstwa. Jednak z godziny na godzinę było co raz lepiej, aż w końcu gdzieś między Turbaczem a Obidowcem zaświeciło słonko.

Już na podejściu na Bukowinę Obidowską zaczęły się pierwsze narzekania na to, że trzeba pod górkę, że brak tlenu, że błoto, a tak naprawdę to wychodziła z nich starość.

Przy schronie na Turbaczu zaczęły się marudzenia, że zimno, że Tatrów nie widać. Normalnie szkoda gadać.

Kumulacja narzekań tych geriatryków nastąpiła gdzieś między Obidowcem a Starymi Wierchami, że trzeba w ogóle iść. Jakby balkoników nie pozapominali to mieliby łatwiej.

Zejście do Obidowej dyplomatycznie przemilczę. Albo nie!!! Zdawało się, że do dziadków będziemy GOPR wzywać, bo nam poumierają na szlaku.

Żeby nie wyjść na totalnego malkontenta, powiem tyle - bywało gorzej.

Komplet zdjęć tradycyjnie po kliku w obrazek: