poniedziałek, 25 marca 2013

Niezbyt honorny szczyt Beskidu Małego, ale...

23 marca 2013 - Beskid Mały
Andrychów - Pańska Góra - Andrychów
 
.. za niedługo będzie lepiej. Jak się okazało już za 24 godziny!!!

Pierwsze primo: zima dała chyba wszystkim do wiwatu.
Drugie primo: chciałby człowiek wiosny, a tu 23 marca, a za oknem piździ jak w Boże Narodzenie piżdzić powinno.
Trzecie primo: zdrówko uziemiło mnie na kilka tygodni, jak nie miesięcy, w domku.
Czwarte primo: jak zobaczyłem dziś po południu, co słoneczko wyprawia za oknem postanowiłem ruszyć swą starą dupę i nie przejmować się co konował mówi.
Piąte primo: jak na warunki fizyczne schorowanego emeryta to jednak nie mam daleko.
Szóste primo: posłużę się Wiki -> Pańska Góra aby nikt mi nie zarzucił, że nie byłem w Beskidzie Małym.
Siódme primo: co ja poradzę, że mam w Beskid Mały 30 minut spaceru od domu.
Ósme primo - ultimo: byłem w górach. Może szczyt nie najhonorniejszy, może tylko chwilę, ale widoczki przednie. I przy okazji uwieczniłem trochę "mojego" Andrychowa.

Pełny albumik po kliku w obrazek: