poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Dzień spotkań

25 sierpnia 2013 - Beskid Makowski
Koszarawa Siurówka - Czerniawa Sucha - )( Klekociny - Czerniawa Sucha - Jałowiec - )( Cicha - Koszarawa Siurówka
 
Czy jest na sali psychiatra???

Helloł (odbija się głuchym echem)!!! Aha, nie ma.

To i dobrze, bo już bym popierdzielał w gustownym białym kaftaniku z przydługimi rękawami. Miałem jechać na Babią z Panami Chimalaistami . Na noc. Na szczycie. No chyba kogoś powaliło. Na szczęście mam pracę. A ta zatrzymała mnie w sobotę do popołudnia.

Ale normalnie być nie może. Jeszcze z kołchozu dzwonię do Gennaro - "Plan???". Jest. Jałowiec. Pasi!!! Duża szansa na spotkanie Chimalaistów.

Andrychów bladym świtem - piździ. Pope Town Dziadowice - piździ. Koszarawa Siurówka (cokolwiek ta nazwa znaczy) - piździ. Czerniawa Sucha - w sam raz. )( Klekociny i Słynna "Stacja Turystyczna Zygmuntówka" - no muszę się teraz rozpisać.

Pierwsze słowa gospodarza:

- "Czego Panowie potrzebują???"
- "My, nic, chcieliśmy tylko na chwilę przysiąść i odsapnąć"
- "Takich usług nie świadczymy"!!!

Że niby co??? Że niby zmachany górołaz nie może na moment odsapnąć w miejscu, które nosi dumną nazwę "Stacji Turystycznej"??? Śmiech na sali!!! Jaja jak berety!!! Dom wariatów!!!

Pan gospodarz zmiękł dopiero jak zamówiliśmy po browarku. Byłem w "Zygmuntówce" pierwszy raz w życiu i wiem, że ostatni.

Wracamy do skrótu. Powrót na Czerniawę i heja na Jałowiec - skwarki. Jałowiec - widoki i spotkanie z Chimalaistami oraz Ujkiem i Sierotką A$ią. Przeł. Cicha - sielanka. Auto i do mamy.

Komplet zdjęć po kliku w obrazek.