sobota, 17 sierpnia 2013

Z sierotką A$ią u Wójta

16 sierpnia 2013 - Beskid Mały
Targanice Nowa Wieś - Potrójna - Anula - Grota Komonieckiego - Anula - Leskowiec - Rzyki Jagódki
Kobicie się ckniło za "chłopakiem, który odszedł w siną dal" (aże na NordKapp), więc chętnie przystała na moją propozycję odwiedzin u Wójta Komonieckiego. Cóż było robić. Słowo się rzekło - kobyłka u płota.

Odbieram A$kę z andrychowskiego dworca prawie bladym świtem. Mamy szczęście. Nie muszę improwizować (jest to pieprzony długi weekend sierpniowy i nie wiem jak jeździ miejska komunikacja), załapujemy się na busa do Targanic Nowej Wsi. Myślę sobie - pójdę jak w maju z Aganiokiem. Wtedy wyszliśmy prawie że na Potrójną. Niestety.

Znów dałem dupska. Miałem Sierotkę A$ię wyprowadzić chaszczingiem na czerwony z Kocierskiej na Potrójną, a wyprowadziłem na żółty (coś mam ostatnio pecha do tych żółtych) z Jawornicy na Potrójną. Potem mylą mnie się kierunki. Zawracamy nadrabiając 15 minut. 

Potrójna. Chatka Ani i Rafała. Niemalże pustki. Pod Potrójną - wpadam aby pożegnać się na jakiś czas z Miśką i Muchą. Wybywają gospodarzyć w moje ukochane Bieszczady - "Na Koniec Świata" w Łupkowie. Będę miał kolejny ważny powód, aby wrócić w Biesy ;)

A potem było już normalnie. Dotarliśmy do Komonieckiego, dotarliśmy do wodospadu na Dusicy, dotarliśmy na Leskowiec i dotarliśmy do Andrychowa. Jakim cudem nie wiem :D

P.S. A$ka dziękuję za fantastyczną przecierkę przed Tatrami.

Komplet fotek jak zwykle. Klik w Nymphalis antiopa. Enjoy.